top of page
  • Grey Instagram Icon
  • Grey Facebook Icon
  • Grey Pinterest Icon
Szukaj

Prawda, której nikt Ci nie powiedział o rozwoju osobistym

Zaktualizowano: 3 dni temu

Widzę to w ostatnim czasie tak często, że postanowiłam napisać ten wpis i zgłębić ten temat. Czuję, że jeden post na Instagramie byłby po prostu niewystarczający. A przecież tu jest idealna przestrzeń, moja przestrzeń na podzielenie się z Tobą moim punktem widzenia.



Widzę od jakiegoś czasu bardzo wyraźnie ...
Kobiety, które nie wierzą w siebie, które czują, że coś w nich jest…
ale nie potrafią tego uchwycić.
Kobiety, które szukają odpowiedzi wszędzie — tylko nie w sobie.
Kupują kolejny kurs, szukają kolejnego mentora, kolejnej metody.
I to jest w porządku. To jest piękne.
Ale do czasu....

Widzę również po nas kobietach jak często czujemy w sobie....
ogromne poczucie winy, które wraca w najmniej oczekiwanych momentach.
Jak często wchodzimy w rolę ofiary.
A potem zostajemy same z tym ciężarem, które nie chce nas opuścić?
Jak często porównujemy się do innych.
Jak czujemy się niewidzialne i niedocenione.

Ale zatrzymajmy się na chwilę…

Czy Ty sama naprawdę widzisz siebie?
Czy Ty sama doceniasz siebie?

Widzę też coś jeszcze.
Jak bardzo my, kobiety, nie ufamy sobie.
Jak podważamy swoją mądrość.
Swoje wewnętrzne prowadzenie.
To, co cicho podpowiada nam nasza intuicja.

Jak często wydaje nam się, że ktoś inny wie lepiej.
Koleżanka. Mentor. Ktoś z zewnątrz.

Jak wiele kobiet:
nie kocha siebie
nie szanuje siebie
nie wierzy w siebie

I każdego dnia — często zupełnie nieświadomie —
umniejszamy swoją wartość.

I w tym wszystkim gubimy coś najważniejszego.

Piszę te słowa jako „my” — bo ja też tam byłam i znam to bardzo dobrze.
Szukamy pomocy. Dobrze jest, jeśli pozwalamy sobie pomóc.
Bo ile z nas nie potrafi przyjąc pomocy?
Na chwilę czujemy ulgę. Na chwilę czujemy, że jesteśmy bliżej.
A potem… znowu wracamy do punktu wyjścia i tak kręcimy się w kółko.
 
Bo nikt nie powiedział nam jednej rzeczy (przynajmniej mnie nikt tego nie powiedział)
Nie przyszłaś tu, żeby ktoś Ciebie prowadził przez całe życie.
Przyszłaś tu, żeby przypomnieć sobie, że potrafisz prowadzić się sama.
To, czego szukasz… jest w Tobie.
Masz w sobie coś, czego nie da się nauczyć.
Twój wewnętrzny głos. Twoją intuicję.
Twój wewnętrzny geniusz.
Twojego Mistrza — który jest gotowy Cię prowadzić.
To jest Twój najwspanailszy KOMPAS.
 
I powiem Ci - Ja też tam byłam.
W momencie "granicznym" mojego życia szukałam na zewnątrz.
Liczyłam, że ktoś mi pomoże. Że ktoś powie mi, co mam zrobić, jak żyć dalej.
Że ktoś ... mnie zbawi, że przyjedzie tzw.
"rycerz na białym koniu i wybawi z bólu i bezsilności".

Szukałam odpowiedzi na pytania, które nie dawały mi spokoju.
Przedzierałam się przez kolejne zasłony iluzji.
I za każdym razem, kiedy myślałam, że już rozumiem…okazywało się,
że to tylko kolejna warstwa.... kolejnej iluzji.
Nie robiłam nic źle. Po prostu szukałam nie tam, gdzie miałam szukać.
Nie wierzyłam Sobie !!! Nie wierzyłam w Siebie! Nie umiałam zaufać Sobie !

Z czasem moja intuicja zaczynała mnie prowadzić, ale ja wciąż w nią wątpiłam.
Wchodziłam w rolę ofiary — choć wcale nie musiałam.
Z tej pozycji oceniałam świat, ludzi i sytuacje, które mnie spotykały.
I tak żyłam w błędnym kole, z którego nie widziałam wyjścia.
 
W pewnym momencie zrozumiałam ... że to nie o tym jest ta opowieść.
Zrozumiałam, że to, co mnie spotkało…nigdy nie było przeciwko mnie.
To było dla mnie, to było przecież o mnie.
Moje doświadczenia nie miały mnie zniszczyć. One miały mnie obudzić.
Moje życie jest efektem moich decyzji, moich myśli, moich wyborów.
Zarówno tych pięknych, jak i tych trudnych, bolesnych.

I żeby to naprawdę zrozumieć — trzeba wziąć
radykalną odpowiedzialność za swoje życie.
Przestać obwiniać świat. Przestać szukać winnych na zewnątrz.
 
Bo dopóki tego nie zrobisz…
Nic się tak naprawdę nie zmieni.

Pojawi się kolejna metoda, zdobędziesz kolejną wiedzę, poznasz kolejną osobę,
która „ma pomóc”. Ale to tylko plaster na coś, co w środku nadal krwawi.
A zaopiekowanie się tą raną — zawsze jest po Twojej stronie.
 
Wszystko zaczyna się od decyzji - Twojej decyzji.
Takiej, w której mówisz:
„OK. Rozumiem. Od dziś biorę swoje życie w swoje ręce.”

I zaczynasz: słuchać Siebie, ufać Sobie, wybierać Siebie
Nawet jeśli to jest nowe, jeśli to jest niepewne czy może nawet niewygodne.
Nawet jeśli nikt wcześniej Cię tego nie nauczył.
Wybierasz Siebie — krok po kroku. Dzień po dniu.
 
Bo prawda jest taka:
Na zewnątrz jest mnóstwo wiedzy. Ale jest też mnóstwo chaosu i pomieszania.
Strach, który sprzedaje. Ego, które chce prowadzić. Presja, żeby być „lepszą”.
I w tym wszystkim bardzo łatwo zapomnieć, że…
to Ty jesteś swoim największym Żródłem, że Ty jesteś swoim Wszechświatem
i to w Tobie jest Twoje Główne Centrum Dowodzenia.
 
Nie zrozum mnie proszę źle....
Są momenty, kiedy nie mamy siły. Kiedy życie naprawdę nas kładzie na łopatki.
I wtedy potrzebujemy wsparcia. Potrzebujemy, żeby ktoś podał nam rękę.
To jest ludzkie i to jest ważne aby wtedy przyjąć pomoc.
To jest piękne - szukać pomocy dla Siebie i prosić o tę pomoc.
Jest wielu wspaniałych mentorów, terapeutów, psychologów, psychiatrów.

Ale przychodzi taki moment, kiedy to już nie jest o tym, żeby ktoś Cię prowadził.
Przychodzi moment, kiedy w końcu jest czas aby usłyszeć samą Siebie.
I zadać sobie kilka ciekawych pytań m.in:
"Czy to jest jeszcze moje...?
Czy to jest o mnie? Co to mówi o mnie?"
 
Są też momenty, kiedy ta „pomocna dłoń” się nie pojawia.
Mimo, że szukasz albo może nie wiesz gdzie szukać.
Są momenty, gdy zostajesz sama bez pomocy.
Możesz się wtedy rozsypać…to też jest ok - pozwolić sobie na totalne puszczenie,
na poddanie się. Ale zawsze możesz zdecydować, że wstajesz.
 
Bo kiedy zaczynasz słuchać Siebie…
To nie jest spektakularne lecz jest ciche - „Hej… jestem tu.”
"Kocham Cię i zawsze tu byłam i czekałam aż mnie usłyszysz"
Puszczasz wtedy presję szukania. Odpuszczasz jakąkolwiek presję.
Zaczynasz w końcu słyszeć .... Siebie.
I nagle rozumiesz:
Ty nie wariujesz. Ty się budzisz.

I chcę, żeby to było bardzo jasne
Nie jestem mentorem. Nie jestem tutaj, żeby Cię prowadzić.

Jestem kobietą — taką jak Ty !
Z doświadczeniem, z drogą, która nie zawsze była łatwa, która miejscami była pełna
walki, bólu, rozpaczy, bezsilności i płaczu, samotności i totalnego poddania się.
Ale ta droga doprowadziła mnie do miejsca, w którym wiem, że odpowiedzi są we mnie.

I tym właśnie chcę się dzielić z Tobą.
Moją perspektywą. Moim doświadczeniem. Moją drogą.
Bo czasem wystarczy jedno zdanie. Jedno spotkanie. Jedno inne spojrzenie…
żeby uruchomiło się w nas coś, co zmienia wszystko.
 
Aktualnie piszę książkę, w której dzielę się swoją historią, wiedzą i wglądami,
które pomogły mi wstać z kolan w momencie, gdy mój świat rozsypał się na milion kawałków i kiedy kompletnie nie widziałam sensu. W książce podzielę się z Tobą dokładnie tym co pomoglo mi wrócić do Siebie. Ale zanim książka ujrzy światło dzienne,
chcę zaprosić Cię na weekendowe warsztaty:

Co zmienia się, kiedy wracasz do siebie?
Kiedy zaczynasz podejmować decyzje z poziomu siebie — z uwzględnieniem swojej prawdy, swojego ciała i swojego dobra —zmienia się wszystko.

Zaczynasz czuć:
 spokój, którego wcześniej nie znałaś
pewność, która nie potrzebuje potwierdzenia
klarowność w decyzjach, zamiast ciągłego wahania
wewnętrzne prowadzenie, które nie wymaga opinii innych

Przestajesz:
dopasowywać się do oczekiwań innych
brać na siebie to, co nie jest Twoje
szukać odpowiedzi na zewnątrz

Zaczynasz:
wybierać siebie bez poczucia winy
stawiać granice z lekkością– ufać temu, co czujesz
budować/kreować życie, które jest naprawdę Twoje

I nagle zauważasz, że…
to, co kiedyś było walką — staje się naturalnym przepływem.
Nie dlatego, że wszystko wokół się zmienia.
Ale dlatego, że Ty jesteś w innym miejscu.
 
Jeśli czujesz, że…
… masz dość szukania… chcesz w końcu zaufać sobie… czujesz,
że coś w Tobie chce się obudzić
to być może to jest właśnie ten moment.
Nie na kolejną zmianę, ale na powrót.
 
Nie potrzebujesz kolejnej odpowiedzi. Potrzebujesz Siebie.
I momentu, w którym w końcu SOBIE ZAUFASZ 🤍
 
Właśnie o tym są te warsztaty.
Nie o tym, żebyś była kimś innym.
Ale o tym, żebyś wróciła do Siebie.
Do swojego ciała. Do swojej intuicji. Do swojej wewnętrznej mocy.
 
To przestrzeń, w której możesz:
✨ przestać szukać na zewnątrz
✨ usłyszeć swój wewnętrzny głos
✨ poczuć swoją wartość
✨ przypomnieć sobie, kim jesteś.

Tworzę tę przestrzeń nie tylko w jednym miejscu.
Warsztaty „Wracam do siebie” organizuję zarówno w Polsce, jak i w Hiszpanii.

Jeśli czujesz, że chcesz dołączyć do nas w kameralnej, kobiecej przestrzeni — zapraszam!
Możesz przyjechać sama lub z przyjaciółką, siostrą czy mamą.
Możesz również stworzyć taką przestrzeń dla siebie i swoich przyjaciółek.
Organizuję także warsztaty dla grup zamkniętych.

Jeśli chcesz być na bieżąco z terminami i nowymi miejscami — zapisz się do newslettera
oraz obserwuj mnie na Instagramie 🤍

z miłością Malwina Łaskawska


Komentarze


Chcesz otrzymywać informacje o kolejnych postach, nowych eventach? Zapisz się do bazy Subskrybentek :-)

  • Grey Instagram Icon
  • Grey Facebook Icon
  • Grey Pinterest Icon

© 2026 by Sat Nam Life. Proudly created with Love, Happiness, Gratitude and cup of coffee

bottom of page