Czy joga kundalini jest odjechana?
Bo wyobraź sobie: siedzisz z zamkniętymi oczami, machasz rękami w jakiejś dziwnej pozycji, oddychasz tak, że gdyby ktoś zajrzał przez okno, pomyślałby, że za chwilę odlecisz 😄
Do tego mantry w nieznanym języku, czasem śmiech, czasem łzy, a czasem przyjemne ciepło w środku i wzruszenie. I na początku nie wiesz, skąd to wszystko się wzięło.